Słowo "jubileusz" ma swoje korzenie w starożytnym hebrajskim. W Biblii, w Księdze Kapłańskiej (Levitikus) w Starym Testamencie, opisane są przepisy dotyczące roku jubileuszowego, nazywanego w języku hebrajskim "yovel". Słowo to w języku polskim zostało zaczerpnięte z łaciny, która używała słowa "jubilaeus" w odniesieniu do roku jubileuszowego. Dzisiejsza mapa świąteczna upstrzona jest rozmaitej prowenencji jubileuszami, przy czym już dawno odeszliśmy od starotestamentowego cyklu pięćdziesięcioletniego. Jubileusze definicyjnie skurczyły się do okrągłych rocznic, ale jak pamiętamy z legendarnego "Misia" Stanisława Barei, nawet owa "okrągłość" rocznicy bywa bardzo umowna. Aby uniknąć nomenklaturowego chaosu skupmy się przede wszystkim na dwóch konkretnych zakresach dat: rok 2014 i rok 2024.
Historia naszych rozważań rozpoczyna się w roku 2014. Sam ów rok był pełen historycznych kamieni milowych (aby pozostać pozytywnie do świata nastawionym wspomnę jedynie, że w tym roku odbyły się Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej, które zostały zorganizowane w Brazylii; było to jedno z największych wydarzeń sportowych na świecie, przyciągające miliony kibiców z całego globu). W tym również roku, niewątpliwym, niosącym niebagatelne konsekwencje dla całej światowej społeczności ewenementem było powołanie do życia Teatru Rozmaitości GWITAJCIE. Wikipedia w tym temacie uporczywie milczy, ale my wiemy swoje: to jedno z najbardziej doniosłych wydarzeń roku 2014. Co ciekawe, rok ten sam był intrygującym zbiorem jubileuszy: 100-lecie wybuchu I wojny światowej, 25-lecie upadku muru berlińskiego, 100-lecie urodzin Nelsona Mandeli, 500-lecie narodzin Mikołaja Kopernika. Zwłaszcza to ostatnie święto polecam szlachetnej uwadze czytających; dziesięć lat później realizujemy spektakl bezpośrednio nawiązujący do postaci wielkiego astronoma. Przypadek? Nie sądzę...
I przenosimy się błyskawicznie do roku 2024. Czytając uważnie niniejszy tekst, zakrzykniecie zapewne ze zgrozą zmieszaną z zachwytem: "To GWITAJCIE ma już 10 lat???". A i owszem. Dzieciństwo mamy praktycznie za sobą, wkraczamy w okres adolescencji, okres psychologicznie powiązany z nastoletnim buntem i negacją autorytetów. Zapowiada się zatem bardzo interesujący czas naszej działalności. Nie będziemy w tej chwili zanudzać statystyką, ale na pewno dostarczyliśmy Wam wielu okazji do radości, wzruszeń, przyjemnych chwil, czasem łezki w oku. Obiecujemy, że nadal chcemy Was rozpieszczać naszą twórczością i dostarczać rozrywki w najwyższej jakościowo formie.
Oprócz dziesięciolecia naszej działalności mamy kolejny jeszcze jubileusz: otóż w sobotę - 20 kwietnia - zagramy 500 (słownie: pięćsetny) spektakl naszego sztandarowego tytułu "Bajki Pana Brzechwy". Będzie to wyjątkowa okazja do magicznej retrospekcji, wspomnień, anegdot, przywołania wielu wspaniałych osób związanych z tym przedstawieniem, co niewątpliwie przyczyni się do osobistych wzruszeń i wywoła nostalgiczą zadumę nad tym co już przeszło, ale też co i przed nami.
BAJKI PANA BRZECHWY
| DZIEŃ | GODZINA | MIEJSCE |
|---|---|---|
| 20.04 (sobota) (kliknij, aby kupić bilet) |
1100 | Scena II Piętro (mała scena) |
BAJKI PANA BRZECHWY
| DZIEŃ | GODZINA | MIEJSCE |
|---|---|---|
| 20.04 (sobota) (kliknij, aby kupić bilet) |
1700 | Scena II Piętro (mała scena) |
Tak, tak, rok 2024 dostarcza nam wielu jubileuszy. Pozwolimy sobie na uhonorowanie w tym kontekście trzech podmiotów, które są nam bardzo bliskie. Otóż dojrzałym, dziesięcioletnim stażem, może pochwalić się Zorganizowana Grupa Teatromaniaków "CZESŁAW". Ta miłująca sztukę wszelaką wataha, niestrudzenie rozbudowuje bazę obejrzanych spektakli, wystaw, oraz innych kulturalnych wydarzeń, nadając szczecińskiej scenie teatralnej wyjątkowego i unikatowego kolorytu. Dziesięciolecie działalności fetuje również duet JACKPOT, znany nie tylko na rynku szczecińskim, z którym przez ostatnie dziesięć lat niejednokrotnie krzyżowały się nasze artystyczne ścieżki. Życzymy naszym przyjaciołom wielu jeszcze lat na scenie i zawsze pogodnej Publiczności. Ale okrągła rocznica - i również stażowo dziesięcioletnia - jest też udziałem Restauracji Bro Burgers, znanej szeroko jako dostawca najlepszych burgerów w mieście. Jeśli zastanawialiście się, dlaczego nasz teatralny Święty Mikołaj jest tak dostojnie obdarzony naturalnym pękatym wyglądem, to jest to ich zasługa. Nawet doskonałe burgery są w stanie przyczynić się do kreacji teatralnej postaci.
Życzymy i sobie i innym jubilatom kolejnego jubileuszu - najlepiej w tej pierwotnej, pięćdziesięcioletniej odsłonie. Naszym Widzom dziękujemy za zaufanie, wsparcie w trudnych chwilach i bezprecedensową radość w chwilach triumfalnych. Za każde słowo, gest, działanie i po prostu trwanie - chylimy nisko głowy i prosimy o jeszcze. Dziękujemy, że jesteście - bez Was nie byłoby ani Teatru, ani jakiejkolwiej okrągłej rocznicy.
PRZED NAMI KOLEJNE DZIESIĘCIOLECIA.
PRZEŻYJMY JE RAZEM!

